Mój ogród barwierski rozwijał się powoli. W pierwszym roku miał około 3 metrów kwadratowych, na których posadziłam marzanę barwierską, urzet, nachyłki barwierskie, rumian żółty, janowiec i rezedę żółtawą. Nasiona sprowadzałam z Wielkiej Brytanii, ponieważ w Polsce nie udało mi się znaleźć ich w sprzedaży. O dziwo, nie miałam kłopotów z wyhodowaniem marzany z nasion, choć podobno nie jest to łatwe. W tej chwili ma już cztery lata i co roku rozmnażam ją poprzez podział kłączy.

Co prawda początkowo sadzonek w ogródku nie było wiele, ale i tak w szczycie sezonu zrobiła się z niego masa spiętrzonych roślin, walczących ze sobą o przestrzeń. Wśród nich rozpanoszył się też czyściec bulwiasty, który trudno było opanować.

Ogród barwierski w pierwszym roku

Sam ogródek wyglądał jednak bardzo malowniczo, a nasiona, które udało mi się zebrać, posłużyły do założenia nowego, znacznie większego ogrodu. Wiele nauczyłam się także o potrzebach poszczególnych gatunków: jakie mają wymagania w zakresie gleby i światła słonecznego, jaką osiągają wysokość i objętość, które dobrze ze sobą współpracują, a także – w jakim rozmieszczeniu prezentują się najbardziej efektownie.

W kolejnym roku ogród rozrósł się znacząco, a część gatunków otrzymała swoje własne kwatery.

Marzana barwierska

Całkowicie zarasta przydzielony teren, tworząc kłujący, zielony gąszcz. Marzana rośnie na trzech stanowiskach, z których rotacyjnie wykopuję korzenie, kiedy osiągną wiek trzech lat. Na ich miejsce sadzę młode rośliny, które zostaną zebrane dopiero po kolejnych trzech latach.

Marzana barwierska w maju
Marzana barwierska w lipcu

Nachyłek barwierski

W sezonie daje zatrzęsienie kwiatów, które zbieram co 2-3 dni. Obrywanie kwiatów pobudza ich wzrost, w efekcie mogą kwitnąć aż do listopada. Wygodny dostęp do wszystkich krzaczków zdecydowanie ułatwia pracę.

Ogród w drugim roku – koniec czerwca
Nachyłek barwierski w sierpniu

Urzet barwierski

W pierwszym roku od posiania nie prezentuje się specjalnie dekoracyjnie – rozety oklapłych zielonych liści, przypominające bardziej warzywa (ostatecznie należy do kapustowatych). Przeznaczyłam dla niego zatem sporo miejsca na uboczu ogrodu. Za to w drugim roku wyrasta do 1,5 m. wysokości, efektownie kwitnie na żółto, a kiedy wytworzy nasiona – wygląda jak ósmy cud świata. Niestety trzeba go bardzo pilnować w tej fazie rozwoju – nasiona mogą rozsiać się w niekontrolowany sposób po całej okolicy. Mimo, że w teorii jest rośliną dwuletnią, w kolejnych latach łatwo odbija od pozostawionych korzeni, które dość trudno jest usunąć.

Urzet barwierski w pierwszym roku rozwoju
Urzet barwierski w drugim roku rozwoju

Krokosz barwierski

Stanowisko z krokoszem wygląda nieco jak plantacja pomarańczowych ostów, a niektóre z nich potrafią naprawdę boleśnie pokłuć. Rośliny rosną na wysokość ok. metra i potrzebują sporo miejsca. Zbiór kwiatów jest niestety stosunkowo niewielki w porównaniu do powierzchni, jaką zajmują, ale doświadczenie farbowania krokoszem jest wyjątkowo ekscytujące i warte całego wysiłku!

Moja pierwsza zakupiona mieszanka nasion krokosza zawierała  rośliny o kwiatach żółto-pomarańczowych, cytrynowych i białych (te ostatnie niezbyt przydatne do farbowania). W ciągu kilku lat poprzez selekcję nasion udało mi się wyeliminować białe i cytrynowe odmiany, które były jednocześnie najbardziej kłujące.

Rdest barwierski

To mój najnowszy nabytek, którego pierwsze nasiona sprowadziłam z Litwy. Obecnie już mogę zbierać i wysiewać własne. Mocno się rozrasta, więc również wymaga swojego własnego miejsca – słonecznego, ale wilgotnego i osłoniętego od wiatru.

Krokosz barwierski
Rdest barwierski

Malwa czarna

Osobne miejsce w ogrodzie należy się też malwie czarnej – jak każe wiejska tradycja, rośnie wzdłuż płotu i koło domu, aby jej wysmukłe łodygi mogły opierać się porywom wiatru.

Wspólne stanowisko w centrum ogrodu zajmują: rumian barwierski, janowiec barwierski, szałwia omszona, rezeda żółtawa, kosmosy siarkowe i aksamitki rozpierzchłe.

Są to rośliny, które wspaniale kwitną i tworzą razem przepiękne kompozycje kolorystyczne. Niezwykle malowniczo wyglądają kwitnące na żółto krzaczki janowca z obsypanymi fioletowym kwieciem łodygami szałwii omszonej. Wraz z wysokimi, delikatnymi gałązkami kosmosu są fantastycznym tłem dla nieco niższych krzaczków aksamitki rozproszonej oraz wijących się smukłych łodyg rezedy oprószonych filigranowymi, bladożółtymi kwiatkami.

Malwa czarna przy płocie
Janowiec barwierski i szałwia omszona
Rezeda żółtawa

Wszystkie rośliny z naszego ogrodu barwierskiego przyciągają mnogość zapylaczy – trzmiele, dzikie i miodne pszczoły, bzygi, motyle, złotooki i inne.