Farbowanie bluszczem
Splątane łodygi bluszczu powoli, nieprzerwanie zagarniają nasz dom. Wspinają się po drewnianych belkach ganku, rozlewają na ściany, zwisają nad oknami… Jeszcze kilka lat – i pewnie znikniemy zupełnie w gąszczu zielonych liści.
Od czasu do czasu próbujemy go poskromić przycinając co bardziej niesforne pędy, co daje na przednówku mnóstwo świeżego materiału barwierskiego.

Bluszcz pospolity (Hedera helix) nie jest powszechnie stosowaną rośliną barwierską. W literaturze na temat naturalnych barwników spotkałam się z nim dwukrotnie – wykorzystanie liści i owoców bluszczu do farbowania przedstawia Jenny Dean w Wild Colour; pisze o nim także Su Grierson w The Colour Cauldron. The History and Use of Natural Dyes in Scotland. Wg Grierson, liście bluszczu używane były dawniej jako farba do włosów i środek do renowacji wyblakłych czarnych tkanin. Wspomina ona także (za Jean Fraser, Traditional Scottish Dyes), że owocami bluszczu farbowano wełnę, z której tkany był słynny Harris Tweed.
Bluszcz jest rośliną zimozieloną, więc jego liście mogą być zbierane przez cały rok. Zakwita późną jesienią, ale kwitną jedynie te okazy, które mają już kilkanaście lat. Kwiaty bluszczu wyglądają absolutnie kosmicznie. Wytwarzają też dużo nektaru, więc jesienią nasz ganek huczy od rojów pszczół i os. Owoce dojrzewają pomiędzy marcem a majem – nabierają wtedy granatowo-czarnego odcienia.


Farbowanie liśćmi bluszczu
Mój pierwszy eksperyment z farbowaniem liśćmi bluszczu nie był udany. Postępując zgodnie z przepisem Jenny Dean gotowałam liście przez godzinę na małym ogniu, potem dodałam zaprawioną ałunem przędzę, gotowałam przez kolejną godzinę – i rezultaty były rozczarowujące: przędza praktycznie się nie zabarwiła.
Przy kolejnej próbie postanowiłam wydłużyć cały proces: zalałam liście wrzątkiem i pozostawiłam je w kotle na całą noc. Kolejnego dnia gotowałam liście przez kilka godzin, następnie włożyłam zaprawioną przędzę do przestudzonego wywaru, podgrzewałam całość ponownie przez kilka godzin, zostawiłam na noc do wystudzenia. Następnego dnia – ta dam! – wyciągnęłam z garnka wełnę w kolorze jasnego złota. Po zaprawieniu siarczanem żelaza przędza przybrała raczej chłodną, szarozieloną barwę.


Być może na różne rezultaty wpłynęła pora zbioru liści – pierwszy, nieudany eksperyment przeprowadzałam w czerwcu, kolejny – w grudniu. Ale mam podejrzenia graniczące z pewnością, że to raczej wydłużony czas gotowania liści wpłynął na uwolnienie się barwnika.
Farbowanie owocami bluszczu
O ile farbowanie liśćmi bluszczu jest stosunkowo mało kłopotliwe, to owoce należy wcześniej obrać z łodyżek. Zajmuje to bardzo dużo czasu. Na tyle dużo, że w zasadzie zniechęca to do jakichkolwiek pomysłów powtarzania tego eksperymentu w przyszłości. Dobry film może pomóc.


Kiedy po kilku godzinach obierania dobrnęłam wreszcie do końca i zmiksowałam zalane wodą owoce – płyn od razu nabrał ciemnobordowej barwy. Dodałam do niego nieco kwasu cytrynowego i odstawiłam na dwa dni. Po tym czasie do kąpieli trafiły na jedną dobę próbki zaprawionego wcześniej ałunem lnu, jedwabiu i wełny. Kąpiel była na tyle mocna, że zabarwiała próbki na różowo od razu po zanurzeniu jej w płynie. Cały proces przebiegał na zimno – bez gotowania.


W kąpieli barwierskiej wszystkie próbki przybrały barwę intensywnego różu. Po wypłukaniu i wysuszeniu kolor pozostał stosunkowo mocny na jedwabiu i wełnie. Len po wyschnięciu wyblakł do bladego różu, a ten z dodatkiem siarczanu żelaza zmienił kolor na srebrzystoszary.


Owoce bluszczu reagują silnie na zmiany pH. Na zdjęciu poniżej przędza wełniana od lewej:
- bez modyfikatora
- z dodatkiem sody oczyszczonej
- z dodatkiem kwasu cytrynowego
- z dodatkiem siarczanu żelaza

Przy farbowaniu owocami bluszczu wspierałam się przepisem Su Grierson. Z braku kwasu siarkowego, wykorzystanego przez nią w przepisie, zmieniłam go na kwas cytrynowy (jak widać, też zadziałał).
Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć próbki z jeszcze innych eksperymentów z farbowaniem bluszczem. Niestety nie zdradzę Wam, jak osiągnęłam takie rezultaty, bo zgubiłam notatki 😉



