Jak zaprawiać len i bawełnę?
Włókna roślinne, zbudowane z celulozy, przyjmują kolory nieco bardziej opornie niż wełna i jedwab. Ufarbowane barwnikami naturalnymi len czy bawełna dość szybko spłowieją w praniu i na świetle słonecznym, jeśli nie zostaną wcześniej odpowiednio zaprawione, w sposób odmienny niż w przypadku włókien zwierzęcych (proteinowych).

O ile te ostatnie zaprawiamy w prostej, jednoetapowej procedurze (o zaprawianiu wełny przed farbowaniem pisałam we wcześniejszym poście, który możecie znaleźć tu) – tak trwałe związanie barwników z włóknami celulozowymi wymaga więcej czasu i wysiłku.
Najczęściej stosowanym sposobem jest poddanie tekstyliów kąpieli taninowej (można wykorzystać do tego galasy lub liście sumaka octowca), a następnie zaaplikowanie zaprawy z ałunu i sody kalcynowanej. Co do szczegółów procedury – proporcji, temperatury, czasu zaprawiania – przepisy różnią się znacząco. Niektóre wymagają kilkunastogodzinnego namaczania na obu etapach, co wydłuża czas przygotowania włókien do farbowania do dwóch dni; niektóre rekomendują podgrzewanie, inne – zabraniają podgrzewania; jeszcze inne proponują podwójne zaprawianie ałunem (przed i po kąpieli taninowej)…
Ja – po wypróbowaniu wielu wariantów – z reguły bazuję na przepisie rekomendowanym przez Joy Boutrup i Catharine Ellis w książce „The Art and Science of Natural Dyes”, który jest stosunkowo szybki, prosty i skuteczny.
Jak zatem zaprawiać włókna roślinne wykorzystując taniny?
Będziesz potrzebować:
- taniny – ich źródłem mogą być na przykład galasy dębowe lub liście sumaka octowca
- ałun
- sodę kalcynowaną
- tkaninę lub przędzę pochodzenia roślinnego (len, bawełna, konopie, etc.)
- dokładną wagę
- duży garnek ze stali nierdzewnej lub emaliowany
- drewnianą łyżkę lub kij do mieszania
- termometr kuchenny
- rękawiczki gumowe
Proporcje zapraw do wagi suchych włókien:
- 20% zmielonych suszonych liści sumaka/ zmielonych galasów
- 12% ałunu + 1,5% sody kalcynowanej


Etap I – zaprawianie taninami
(ang. galling – po polsku będzie to więc zapewne „galowanie”)
- Przygotuj materiał do zaprawiania (tutaj możesz sprawdzić jak to zrobić).
- Napełnij garnek wodą o temperaturze 40-50oC. Jeśli nie masz termometru kuchennego – sprawdź ostrożnie ścianki garnka: powinny być bardzo gorące, ale nie powinny parzyć rąk. Ilość wody powinna pozwalać na swobodne pływanie włókien (ok. 3 l wody na 100 g materiału).
- Dodaj odważone, zmielone liście sumaka lub galasy w proporcji odpowiedniej do wagi materiału i dobrze zamieszaj.
- Włóż namoczoną wcześniej tkaninę do kąpieli taninowej.
- Namaczaj przez 1-2 godziny, mieszając materiał od czasu do czasu.
- Załóż gumowe rękawiczki, wyciągnij tkaninę, odciśnij, delikatnie wypłukaj.
- Materiał powinien pozostać mokry do kolejnego etapu zaprawiania.
Etap II – zaprawianie ałunem i sodą kalcynowaną
- Rozpuść ałun w gorącej wodzie (w proporcji odpowiedniej do wagi materiału) i wlej do garnka.
- Rozpuść sodę kalcynowaną w gorącej wodzie i dolej do garnka (może się mocno zapienić po dodaniu do ałunu).
- Dopełnij garnek wodą o temp. 40-50oC, zamieszaj i włóż materiał, zaprawiony wcześniej taninami.
- Namaczaj przez 1-2 godziny, mieszając materiał od czasu do czasu.
- Załóż gumowe rękawiczki, wyciągnij materiał, odciśnij, dobrze wypłukaj.

(przy użyciu różnych przepisów)

Zaprawianie taninami ma niestety tę wadę, że zabarwiają włókna (sumak – na żółtawo, galasy – na beżowy). O ile nie ma to znaczenia, kiedy chcemy farbować materiał na ciepłe odcienie, to – jeśli chcemy uzyskać chłodne kolory, jak różowy czy fioletowy – możemy mieć z tym kłopot. Pewnym rozwiązaniem może być tu zaprawianie materiału przy pomocy octanu glinu i kredy (ale o tym napiszę kiedy indziej).
Uff… koniec. A teraz można już przejść do najprzyjemniejszego etapu – farbowania – lub wysuszyć zaprawiony materiał i schować na później.


